piątek, 24 stycznia 2020

Przyroda to przygoda... 😉



Świat, który nas otacza, jest bardzo ciekawy. Najwyraźniej to widać w momencie, kiedy zmienia się pora roku. Przeglądając nowości wydawnicze, natknęłam się na bardzo ciekawą serię książek "Przyroda to przygoda" od wydawnictwa Jedność. Jak na razie w skład wchodzą 3 części, lecz mam nadzieje, że z czasem będzie ich więcej.


"Sikorka i jej przyjaciele" Już po ilustracji możemy się domyślić, że książka zawiera informacje na temat ptaków. W publikacji poznamy sikorkę, przeczytamy bowiem też o szpaku, jeżyku, kosie, bocianie, dzikich kaczkach, mewie, sokole, krukach, słowiku, sowach czy drozdach.

Otwierając publikację, poznajemy Leona i Paulinkę. O świcie budzi ich dźwięk pukania. Jak myślicie jaki to ptak?? Oczywiście to dzięcioł 😁 Dowiadujemy się, co jada taki ptak oraz który gatunek pięknie śpiewa, jakie gniazda budują ptaki, kto jest ich wrogiem, które zostają z nami na zimę, jakie gatunki żyją na mokradłach i wiele wiele innych ciekawostek, przedstawionych bardzo przystępnie.




Myślę, że książka może posłużyć małym fascynatom ptaków jako pierwszy atlas tych cudownych zwierząt. Jest to książka bardzo barwna i w przyzwoity sposób zapoznaje dzieci ze zwyczajami ptaków. Nie znajdziemy tu anatomii tych zwierząt i bardzo mnie to cieszy, gdyż książka wprowadza maluchy w ten wspaniały świat od najlepszej strony, czyli dźwięków, kolorów oraz wiele innych ciekawostek, które pozwolą naszym dzieciom zainteresować się i nasłuchiwać świat, jaki nas otacza.

Książka jest sporych rozmiarów i to duży plus, bo znajdziemy w środku duże ilustracje, które mój synek potrafi, przeglądać dość długo. Myślicie, że to już wszystko ? Nie! Na końcu znajdziecie mały atlas ptaków i wspaniałą płytę CD, na której znajduje się słuchowisko z opowiadaniami oraz odgłosami przyrody 😉

*****************



Następna książka w kolejce to "Pszczoły i ich niezwykły świat" . Publikacja w sam raz dla przyszłego pszczelarza. Wprowadza nasze pociech w świat małych pracowitych pszczółek w sposób magiczny. Te małe stworzenia są dość wyjątkowe, nie tylko zaopatrują nas w miód czy wosk, ale tak naprawdę robią dużo więcej. Bez małych bzykających zwierząt świat nie byłby taki kolorowy, gdyż to one sprawiają, że mamy tyle barw podczas wiosennych spacerów.




Książka zawiera ogrom informacji, dotyczących pszczół, dzieci mają jedyną okazję, aby wcielić się w małą pszczółkę i przynależeć do pszczelej rodziny, która nie składa się tylko i wyłącznie z pszczół miodnych mieszkających w pasiekach. Maluchy dowiedzą się, jak wygląda życie pszczół od momentu wyklucia, jak produkują miód, gdzie go szukają, jak wygląda ich życie wewnątrz ula. Bardzo ważna jest także hierarchia w roju, kim jest pszczela matka, czyli królowa, robotnice, trutnie, strażnicy ula czy wędrujący rój. Jak sami widzicie ogrom informacji w jednym egzemplarzu i oczywiście nie o wszystkich ciekawostkach wspomniałam.

Z lektury dzieci dowiedzą się, że pszczoły to nasi przyjaciele, a nie wrogowie i bez przyczyny nie atakują nas swoją bronią, czyli żądłem. Bardzo kolorowe ilustracje ukazują temat przystępnie dla dzieci, potrafią zachęcić do pogłębiania wiedzy na temat pszczół i zawodu pszczelarza. Nie możemy zapomnieć o płycie CD, na której znajduje się słuchowisko zawierające opowiadania oraz odgłosy pszczół 😉

**********************


"Biedronka i inni mieszkańcy łąki" niestety to już ostatnia książka z tej serii, poświęcona owadom i zwierzaczkom, które możemy spotkać na łące. Mieszkam na wsi i te malutkie i te większe istotki nie są obce mojemu dziecku. Książka sprawiła mu sporo radości, bo mógł bardziej poznać zwyczaje swoich podwórkowych przyjaciół takich jak: biedronka, motyle, ślimaki, pająki, królika, dżdżownicę, jaszczurkę, świerszcza, zaskrońca, robaczki świętojańskie, kreta, mrówki czy myszy.




Jakubowi najbardziej spodobały się informacje o świerszczu, ciekawiło go, czym się żywi i skąd bierze się ten śliczny dźwięk. Lektura sprawiła, że nasze spacery są jeszcze ciekawsze, gdyż synek poszukuje poznane zwierzęta i obserwuje czy rzeczywiście wszystkie informacje zawarte w książce się zgadzają. Co prawda nie wszystkie zwierzęta o tej porze można dostrzec na łące, dlatego chętnie powrócimy do niej, kiedy nadejdzie wiosna, a przyroda obudzi się do życia.

Ta książka, jak i poprzednie jest również bardzo kolorowa i wypełniona po brzegi fascynującymi informacjami o malutkich pełzających, skaczących czy fruwających stworzeniach zamieszkujących nasze polany. Po powrocie możemy wsłuchać się w odgłosy przyrody z płyty CD dołączonej do książki.

Wszystkie trzy publikacje bardzo polecam, każdemu maluchowi a Wydawnictwu Jedność dziękuje za otrzymane egzemplarze 😉





Oprawa: twarda
Liczba stron: 32
Rok wydania: 2019
Format: 215 x 280 mm
Kategoria wiekowa: 3 - 9 lat
Cena: 26 zł 22,10 zł / 1 szt.

niedziela, 19 stycznia 2020

„Tappi i kocyk mocy”


Wstyd się przyznać, ale z Tappim mam styczność po raz pierwszy i jak się okazuje, nie jest to ostatnia książka z jego przygodami.

„Tappi i kocyk mocy” to książka autorstwa Marcina Mortki, doświadczonego polskiego pisarza, twórcy ponad 10 powieści. Lektura skierowana jest do nieco starszych dzieci i opowiada historię sympatycznego wikinga o imieniu Tappi. Bohater mieszka w Szepczącym Lesie, miejscu bardzo magicznym. Tappi jest dobrym, pomocnym i oddanym przyjacielem, który nikomu nigdy nie odmówił pomocy.

Otwierając publikację, od razu możemy zauważyć jaka pora roku panuje w Szepczącym Lesie. Kolory dominujące to brąz.


Tappi zauważył, że jesienne wichry urządziły sobie zabawę w ganianego, a do tego posiadały czyjś kocyk. Zabrał im go i postanowił, że znajdzie właściciela. Nagle usłyszał kichnięcie, to jego przyjaciel Chichotek był przeziębiony. Tapii postanowił się nim zaopiekować, zrobił mu herbatę i przykrył kocykiem. Następnego ranka renifer był zdrowy. Chichotek ma dużo energii i stwierdził, że to dzięki kocykowi, bo on ma magiczna moc. Wieść o magicznym kocyku szybko się rozeszła, pewnego razy kocyk wpadł w ręce niedźwiedzia, który chciał sprawdzić, czy historia o kocyku jest prawdziwa. Jak myślicie, co wymyśli niedźwiedź? Kto jeszcze będzie chciał zdobyć koc? I najważniejsze, kto jest tak naprawdę właścicielem kocyka?



Przygody Tappiego i jego przyjaciół czyta się bardzo fajnie, dzieci nie są w stanie się przy niej nudzić. Publikacja towarzyszyła synkowi przez kilka wieczorów, synek już częściowa zna tekst na pamięć, ale nadal domaga się czytania mu przed spaniem przygód tego wikinga. Myślę, że czas nadrobić zaległości i wypełnić naszą małą biblioteczkę poprzednimi częściami o przygodach Tappiego :)




Autor: Marcin Mortka
Data wydania: 2019
Format: 250 x 290
Oprawa: Twarda
Liczba stron: 32
Wiek czytelnika: 4-5 lat
Cena: 29, 90 zł


środa, 15 stycznia 2020

"Misia i jej mali pacjenci. Klinika Młodego Weterynarza. Rodzinna gra karciana"



Za oknem pogoda paskudna więc jesteśmy zadowoleni z nowej gry od Wydawnictwa Zielona Sowa. Gry planszowe są doskonałą odskocznią od telewizorów i doskonale wpływają na rozwój dzieci.

Pobudzają wyobraźnię i uczą dziecko, że nie zawsze się wygrywa, a porażki trzeba dzielnie znosić.

"Misia i jej mali pacjenci. Klinika Młodego Weterynarza. Rodzinna gra karciana" to gra oparta na cyklu Misia i jej mali pacjenci. W pudełku o niewielkich rozmiarach znajdziemy 30 dużych karty ze zwierzętami, 4 żetony startowe z kliniką na drzewie oraz 2 duże karty ze sprzętem weterynaryjnym.


Aby rozpocząć grę, należy potasować kafelki ze zwierzętami i sprzętem weterynaryjnym. Ułóż na środku stołu kwadrat z 16 zakrytych kart (po 4 karty w 4 rzędach), tak aby każdy miał do nich swobodny dostęp. Z pozostałych kart ułóż stos z boku tak, aby nie było widać, co na nich jest. Rozdaj każdemu z graczy płytkę z kliniką.



W swojej turze gracz odkrywa wybraną kartę z kart ułożonych na stole i dokłada ją po prawej stronie swojej płytki z kliniką. Pierwsza dołożona karta może być dowolna, ale każda następna musi do niej pasować albo gatunkiem zwierzęcia, lub liczbą znajdujących się na niej zwierząt. Jeśli gracz może umieścić przed sobą kartę ze zwierzęciem, robi to, a puste miejsce na stole zapełnia pierwszą kartą ze stosu tych, które się dobiera. Na tym jego ruch się kończy. Jeśli nie może dołożyć karty, odkłada ją z powrotem na stół obrazkiem do dołu, a ruch przechodzi na kolejnego gracza. Karty z plastrem i stetoskopem umożliwiają ułożenie w ciągu kart, które w przeciwnym razie nie mogłyby się obok siebie znaleźć, takie karty zastępcze lub łączące. Gra kończy się, gdy jeden z graczy zdobędzie 10 punktów. Ten gracz zostaje zwycięzcą.

**************************

Kiedy ten tryb gry się znudzi, możemy zagrać w inny sposób, a mianowicie, gracze próbują pozbyć się jak najszybciej swoich kart. To taki wyścig. Do tego rodzaju gry potrzebujemy jedynie karty ze zwierzętami, reszta zostaje w pudełku.


Na początek trzeba potasować karty. Rozdajemy każdemu graczowi po 8 kart. Z pozostałych układamy zakryty stos, a wierzchnią kartę kładziemy obrazkiem do góry na środku stołu. Na wybrany sygnał gracze jednocześnie próbują wyłożyć na stół swoje karty, zachowując przy tym zasadę o zgodności gatunku, czyli takie samo zwierzątko lub liczby zwierząt na kartach. Wygrywa osoba, która pierwsza pozbędzie się swoich kart.


Elementy gry są solidnie wykonane, estetyczne, gra będzie cieszyć nasze oko estetycznym wyglądem przez długi czas. Myślę, że cena gry także jest atrakcyjna i zachęca do zakupu. Zdecydowanie warto.



Misia i jej mali pacjenci. Klinika młodego weterynarza
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Wiek graczy: 4+
Liczba graczy: 2–4
Czas gry: 10 minut
Rok wydania: 2018
Cena: 34,90 zł

poniedziałek, 13 stycznia 2020

SPEcjalne moce



SPEcjalne moce to seria książek o dzieciach z różnymi zaburzeniami. Poznajemy tu przygody, w których dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, pokazują światu, że ich problem, nie są jakieś nadzwyczajne. Seria została wydana przez wydawnictwo Zielona Sowa.

Seria książek SPEcjalne moce jak na razie składa się z czterech części „Przygoda z mapą. Książka o dysleksji”, „Sam na placu zabaw. Książka o stanach lękowych”, „Tajemnica króliczej karmy. Książka o ADHD”, „Doskonały projekt. Książka o autyzmie".


"SPEcjalne moce. Przygoda z mapą. Książka o dysleksji” Tytułowym bohaterem jest Szymek. Chłopiec dostaje ważne zadanie, a mianowicie musi doprowadzić własną drużynę do celu. Niestety Szymek nie potrafi czytać, takie zaburzenie jest jednym z objawów dysleksji, lecz ma inna zdolność doskonałą pamięć i wspaniale orientuje się w przestrzeni. Czy chłopiec poradzi sobie z zadaniem? Czy jego pamięć pomoże mu w wyprawie?




**************************


"SPEcjalne moc.Tajemnica króliczej karmy. Książka o ADHD” Tym razem poznajemy Igę, która postanawia zostać detektywem i odkryć kto zabrał karmę dla klasowego pupila Śnieżka. Rozpoczęła się lekcja, niestety dziewczynka nie może skupić się na zadaniach, tylko ciągle myśli to mógłby dokonać tego czynu. Dziewczynka zauważa najmniejsze szczegóły, które pozwalają jej odkryć tajemnice zniknięcia karmy. Iga ma typowe objawy ADHD, lecz dzieci z takimi zaburzeniami wspaniale radzą sobie z rozwiązywaniem problemów, myślą nieszablonowo, przeważnie kierują się intuicją, jeśli jest coś do rozwiązania, całą swoją uwagę skupiają nad znalezieniem rozwiązania.




***********************

"SPEcjalne moc. Doskonały projekt. Książka o autyzmie" Poznajemy panią Jabłońską i jej klasę. Jednym z uczni jest Krzyś, chłopiec pasjonuje się pociągami. Krzyś i jego klasa przygotowują się do targów naukowych. Klasa zostaje podzielona na grupy, bohater wraz z przyjaciółmi postanawia zbudować projekt kolejki, niestety hałas i duża ilość osób są dla niego przytłaczające i nie może sobie z nimi poradzić. Na szczęście Krzyś ma wspaniałych kolegów. Co spotka Krzysia na targach i jakie SPEcjalne moce posiada chłopiec?




**************************

"SPEcjalne moce. Sam na placu zabaw. Książka o stanach lękowych” Uczniowie drugiej klasy mieli do szkoły przynieść swoje ulubione rzeczy, o których chcieliby opowiedzieć swoim kolegom i koleżankom. Wszystkie dzieci chętnie i z odwagą opowiadały o swoich ciekawych rzeczach, tylko Amelka ciągle się martwiła. Bardzo bała się wyjść na środek i wystąpić przed całą klasą. Dziewczynka jest nieśmiała i wycofana, ale posiada wspaniała zdolność, a mianowicie jest wrażliwa i dzięki tej wrażliwości, potrafi dostrzegać emocje innych i wczuć się w sytuację drugiego człowieka. Jak myślicie, czy Amelka wystąpi przed klasą?




Od niedawna w naszym domu zagościła seria książek, która porusza ważne oraz bardzo ciężkie tematy dla małego dziecka. SPEcjalne moce to cztery pozycje, w których poznamy dzieci i ich specjalne moce (SPE). Bardzo się cieszę, że tak trudne tematy są poruszane w publikacjach dla najmłodszych. Myślę, że taka seria powinna znaleźć się w każdej domowej biblioteczce i powinna być przeczytana, jak i omówiona wraz z rodzicami czy na pewno dziecko zrozumiała przesłanie, jakie słynie z danych opowieści. Bardzo polecam !!!!




Data wydania: 2019
Format: 190x190
Oprawa: Twarda
Liczba stron: 24
Ilustrator: Ana Sanfelippo
Wiek czytelnika: 4-5 lat
Seria: SPEcjalne moce
Cena: 17,99 zł sztuka 

czwartek, 9 stycznia 2020

ZAPOWIEDŹ styczniowa. Wydawnictwo Psychoskok

Data premiery
                                                                 16.01.2020


„Salvator” to kolejna po „Remedium” historia z pogranicza realu i fantasy, z której można dowiedzieć się, jak wielka magia ukryta jest w sztukach plastycznych. Tam  autentyczne postaci splatają swoje losy z fikcyjnymi, wydarzenia historyczne mieszają się z wizjami autora.
Tym razem na jaw wychodzi – dosłownie: z piwnicy na światło dzienne – tajemnica związana ze środowiskiem francuskich malarzy kubistów. Pablo Picasso, Georges Braque. Jest i surrealista Marcel Duchamp, i Fernand Leger.
Jest Paryż 1911 roku, rodzi się nowy kierunek w malarstwie – kubizm, są spory wśród artystów, porażki i sukcesy, i w tym klimacie  moc uzdrawiania malowidłami wynosi bohatera na szczyty prowadząc do jego upadku. Finał historii iście z „Porywacza ciał” z 1945 roku.



Autor:Tomasz Kozłowski
Wydawca: PSYCHOSKOK
Kategoria: minipowieść obyczajowa, fantasy
Ilość stron: 74
Format: 148 x 210
Oprawa miękka
Prognozowana cena detaliczna: 22,90 zł


czwartek, 2 stycznia 2020

„Był sobie szczeniak. Bailey” W. Bruce Cameron


Większość z nas już nie raz usłyszała od naszych pociech, że chcą mieć psa. Dzieci często nie rozumieją, że pies to nie same spacery i zabawa czy też leżakowanie na kanapie. Pies to przede wszystkim obowiązki, które ktoś musi wykonywać. Rodzice wymyślają milion powodów, dlaczego nie możemy posiadać psa, niektóre są uzasadnione, lecz sporo to wymówki. W takich przypadkach zapraszam rodziców do sięgnięcia po książki dla dzieci i młodzieży  „Był sobie szczeniak. Bailey” W. Bruce Cameron

„Był sobie szczeniak. Bailey” jest to książka, która jest napisana z perspektywy szczeniaka. To On jest tu bohaterem i poznajemy jego życie od pierwszych chwil jego życia. Bailey ucieka z hodowli i podczas wędrówki spotyka na swojej drodze Ethana. Od pierwszego spotkania tych dwoje bardzo się zaprzyjaźnia, Bailey musi nauczyć się życia w rodzinie, poznać zasady, jakie panują w domu. Nie jest to proste zadanie, lecz bohater bardzo się stara. Myślicie, że cała książka jest cukierkowa? Otóż nie, życie przecież nie jest prosta. Jeśli chcecie dowiedzieć się, w jakie tarapaty wpadną przyjaciele, musicie sięgnąć po daną lekturę.




Jestem mile zaskoczona, jak autorowi udało się w znakomity sposób, przedstawić świat widziany z perspektywy psa, do tego, doskonale podkreślając, zarówno wady, jak i zalety ludzi. Jest to także wyjątkowa, pełna emocji książka, która przypadnie do gustu wszystkim wielbicielom czworonogów zarówno małych, jak i tym większych. Myślę, że książeczka uświadomi naszym pociechom, że zwierzęta to nie zabawki, a wielka odpowiedzialność, jeśli już mamy psa to zyskaliśmy wspaniałego przyjaciela i opiekuna. Wspaniała książka, gorąco polecam!!!




Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2019
Wydawnictwo: Illuminatio
Ilość stron: 208
Cena: 24,97zł  


środa, 1 stycznia 2020

"Choinka cała w śniegu" Szarańska Joanna


Święta minęły a u mnie nadal świątecznie:) To nie moja wina, że uwielbiam świąteczne książki, niektórych jeszcze nie zdążyłam przeczytać. Dzisiaj pokażę Wam książkę Joanny Szarańskiej "Choinka cała w śniegu"

"Choinka cała w śniegu" jak się okazało to już trzecia część z cyklu, lecz nie wyczułam żadnej straty, czytając trzecią część jako pierwszą. Książka ma to, co lubię najbardziej, czyli wyczuwalny klimat świątecznej magii, z całą ta otoczka przygotowań wypieków i wszystkiego, co z tym związane.

W książce poznajemy cztery przyjaciółki, Zuzannę , Marzenę Anne oraz Monikę, jak wiadomo każda z nich, ma inne problemy i zmartwienia. Zuzanna poukładana kobieta wpadła w manię robienia zdjęć i wrzucania je na Instagram. Marzena to prawdziwa matka uważa, że nikt lepiej nie zajmie się jej synkiem Stasiem jak ona sama. Anna wyprowadza się do Felicjana i zostaje przez niego poproszona o kupno prezentów świątecznych dla jego córek. Ostatnia z przyjaciółek Monika ulega wypadkowi i skręca nogę, teściowa nie jest zadowolona, bo Monika miała pełnić funkcję parafialnego wolontariatu.


Wszystkie przyjaciółki są zabiegane i zapominają o tym, co najważniejsze- wspólnym świętowaniu. Na szczęście jest jedna osoba, która bardzo chce zjednoczyć mieszkańców bloku, jest to pani Michalska. Czy stanie na wysokości zadania i wszyscy wspólnie staną przy choince, aby pośpiewać kolędy i podzielić się opłatkiem?

Książkę przeczytałam wyjątkowo szybko i już żałuję, że nie posiadam poprzednich części. Na pewno nadrobię zaległości i w najbliższym czasie sięgnę po książki Joanny Szarańskiej. Przyznam szczerze, że już dawno nie śmiałam się tak, czytając książkę , chociaż nie brakowało momentów, gdzie zrobiło się smutno, a oczy zaszkliły się łzami. Moim zdaniem jest to jedna z pozycji, po które śmiało możemy sięgnąć w dowolnym momencie czy podczas przygotowań do świąt, czy tak jak ja już po. Grudzień to taki miesiąc, kiedy po książki pachnące choinka możemy sięgać cały miesiąc. Gorąco polecam!!



Wydawnictwo: Czwarta Strona
Oprawa: miękka
Liczba stron: 368
Rok wydania: 2019
Cena: 30,47 zł